11 maj 2011

Salep - Konstantynopol i Stambuł (TR)




Mężczyzna krążył po Hippodromie. Pchał wózek z miedzianym kotłem. - To salep, turecki specjał - wytłumaczył nam zawartość pojemnika. Spróbowaliśmy i z miejsca zakochaliśmy się w tym napoju.
Salep robi się z mączki ze sproszkowanych bulw męskich storczyków. W języku arabskim jego nazwa pochodzi od słów "lisie jądra", bo taki kształt mają bulwy storczyka. W Anglii wiek temu pito salep jako środek rozgrzewający. W książce "Dykcyonarz Roślinny" z 1808 roku Krzysztof Kluk zaleca picie salepu "dla oziębłych do sprawy małżeńskiej". Obecnie pije się go z mlekiem i cynamonową posypką. W smaku przypomina lekko rozwodniony budyń waniliowy.

3 komentarze:

FleszMe pisze...

wow! extra strona- dodaje do ulubionych i bede czesciej wpadac z odwiedzinami :)

Argymir Iwicki pisze...

Dziękuję i zapraszam!

Aanulkaa90 pisze...

Jestem oczarowana Twoim blogiem :)
dodaje do obserwowanych i zapewne będę tu często uczęszczać :) zapraszam również do mnie:

aanulkaa90.blogspot.com :)