29 październik 2011

Konstantynopol i Stambuł - Orient Express (TR)


W 1883 roku ruszył pierwszy Orient Express. Zaczynał trasę w Paryżu. Szlak liczył prawie 3000 km. W pierwszych latach konieczne były przesiadki do gorszych wagonów.


W 1889 roku można było pokonać całą trasę bez przesiadek, jednym składem. Orient Express ruszał z Paryża do Budapesztu, przez Belgrad, Bukareszt i Konstancję do Stambułu.


Podróż trwała 67 godzin, a maksymalna prędkość składu wynosiła 80 km/h.


Orient Express jeździ do dzisiaj. Pod inną nazwą, na innych trasach. Jest pierońsko drogi. Za trasę wiodącą przez Polskę trzeba było sypnąć 6000 ełrasów.




Sirkeci Garı - główny dworzec kolejowy w Stambule. Jest stacją końcową wszystkich pociągów jadących z Europy. Był też stacją końcową Orient Expressu. Najbardziej zadziwiło mnie natężenie ruchu na tym dworcu. Na zewnątrz, na sąsiednich ulicach przewala się mrowie ludzi. Na dworcu panuje spokój. Nawet przyjeżdżające pociągi nie wypluwają milionów jednostek. Wszystko jest senne, jakby żyło tylko wspomnieniem minionej świetności. Bogacze przyjeżdżają teraz do Stambułu samolotami. Pociągi w większości zbierają tylko ludność z europejskiej części Turcji. 
A przecież sto lat temu magia wschodu pchała bogatych Europejczyków do dzikiego Imperium. Konstantynopol chłonął europejskość od swych gości, elity tego miasta westernizowały się. Galata stał się dzielnicą europejskiej stolicy. Agent Ataturk nie musiał wykonywać mozolnej pracy, aby przewrócić umysły Osmanów.

0 komentarze: