03 grudzień 2011

Konstantynopol i Stambuł (TR) - fajka wodna






Nie palę papierosów. Już więcej razy zdarzyło mi się zapalić fajkę wodną. Pierwszy raz w Tunezji. Najdłużej w Sylwestra kilka lat temu. W Stambule nawet nam się nie chciało siadać w knajpce. Ale jej widok, ponure wnętrze, zadymione i gęste powietrze - to było warte do zanurzenia się w bok od Divanyolu.

0 komentarze: