- 1 komentarz

Koniec karnawału w Bad Muskau (D)

Dzisiaj trochę o bliższym wyjeździe. Kilka dni temu pojechałem na warsztaty fotograficzne prowadzone przez znamienitego dokumentalistę Mariusza Foreckiego. Zatrzymaliśmy się w Łęknicy. Miejsce jest słynne, bo znajduje się tu Park Mużakowski - prawie 800 ha zieleni położonej po obu stronach granicy. Ale ja tam nawet nie zajrzałem :(
Na warsztatach najpierw fotografowaliśmy targowisko po polskiej stronie. To naprawdę wielki labirynt straganów, gdzie handlują Polacy, Ukraińcy, Turcy, Bułgarzy i Cyganie. Mnóstwo ludzkich historii. Klimat jak z orientalnego suku. Wszyscy mają wspólny cel: wyciągnąć od Niemców jak najwięcej ojro. 
Tego dnia za granicą, 300 metrów od targowiska, po drugiej stronie Nysy Łużyckiej, odbywała się tradycyjna parada przebierańców kończąca karnawał. Rozmaite organizacje i miejscowości spod Muskau wystawiały swoich wystrojonych przedstawicieli. Z Polski nie było nikogo. Granicę można fizycznie przekraczać w każdej chwili. Mentalnie między Polską a Niemcami jest ciągle barykada z drutem kolczastym. Polacy nie bawią się wspólnie z zachodnimi sąsiadami. A oni pewnie przychodzą do nas tylko na zakupy. I kto przychodzi? Jakieś wsioki, które budują opinię zarozumiałych Niemców. Koło się zamyka.



















1 komentarze:

Travelling Milady pisze...

Zdjęcia robią wrażenie. Bardzo ciekawa rzeczywistość.