- 2 komentarze

Plastikowe leje (RO)


Pierwsze zetknięcie z rumuńska walutą jest dziwne. Bankomat wypluwa ze swoich flaków plastikowe karteczki z przeźroczystą szybką. Pojawia się konsternacja? Czy to na pewno pieniądz, za który zjemy w restauracji ciorbę de burta, czy też może jakaś pomyłka, bo ktoś podrzucił zabawki z Monopoly?
Pieniądz jest oczywiście prawdziwy. A plastikowość przydaje się, bo:
- banknot jest wtedy trwalszy, podobno nawet 2,5 raza
- nie gromadzi bakterii
- trudno go podrobić, ma dodatkowo hologram w szybce.
W latach 70-tych plastikowe banknoty pierwsza wprowadziła Australia. Niedługo ma to zrobić Anglia, Kanada jest w fazie testów. Plastik wprowadził już Wietnam, Nowa Zelandia, Bermudy, sułtanat Brunei, Papua Nowa Gwinea, Mauritius. 
Banknoty drukuje się z foli BOPP (tyle informacji technicznych wystarczy).
Rumunia wprowadziła plastikowe banknoty po denominacji w 2005 roku, stare leje obowiązywały jeszcze przez rok. W kantorach rumuńska walutę oznacza się RON. Obecnie średni kurs leja zbliżony jest do naszej złotówki w proporcjach 1:1.
Podobno w 2015 roku Rumunia ma przyjąć euro.

2 komentarze:

T pisze...

Są to banknoty polimerowe. To prawda są trwalsze, nie gniotą się. Odporne na zamoczenie. Ale nie są odporne na wszystko. Mianowice na wysoką temperaturę. Ulegają stopieniu. Wystarczy włożyć taki banknot do mikrofali żeby to sprawdzić lub też przebywając na samym słońcu. Owszem, w Kanadzie polimerowe banknoty już są, płaciłem nimi i mam takie właśnie. Ten rodzaj banknotów to dobre rozwiązanie.

Anonimowy pisze...

Fajna strona, dobrze zaprojektowana. Wiem co mówię, bo projektowanie stron to moje życie wręcz. Ale szkoda, że nie aktualizujesz strony, ciekawe rzeczy na niej były i trochę szkoda by to zginęło w czeluściach internetu. Pozdrawiam serdecznie, Projektant!