- Brak komentarzy

Co dalej z Medziugorie? (BiH)



  Upada mit miejsca, do którego pielgrzymowały miliony ludzi - donosi portal na:Temat. Biskup Ratko Perić z diecezji Mostar-Duvno stwierdził, że w Medziugorie nie było żadnych objawień. Szef diecezji tak mówi o swojej najbardziej znanej na świecie parafii? Samobójstwo?

Okolice Medziugorie zamieszkują w większości katoliccy Chorwaci. W ogródkach stoją maszty, a na nich powiewają nie flagi Federacji, ale chorwackie szachownice. Upadek Medziugorie oznacza tragedię dla tysięcy ludzi, którzy żyją z pielgrzymkowego biznesu. Sklepiki z dewocjonaliami, pensjonaciki, restauracje – czy obywateli tej części Bośni czeka kryzys i konieczność opuszczenia kraju?
Biskup Perić znany jest ze swego nieprzychylnego stosunku do medziugorskich objawień i nazywa je „kłamliwymi proroctwami”. Powołuje się na wyniki badań trzech kościelnych komisji.
I może mieszkańcy Medziugorie nie zwróciliby uwaga na słowa pasterza swojej diecezji, ale do sprawy coraz mocniej angażuje się Watykan. Do tej pory Stolica Piotrowa nakazywała sceptycyzm co do objawień grupki medziugorskiej młodzieży i oficjalnie nie uznała proroctw.
Jednak papież Franciszek oświadczył niedawno, że niedługo w kwestii Medziugorie należy się spodziewać się ostatecznych rozstrzygnięć. Kongregacja Nauki Wiary miała medziugorskie objawienia na tapecie i trzeba się spodziewać jej mocnego stanowiska. W połowie lutego Watykan ogłosił, że wysyła do Medziugorie polskiego arcybiskupa Henryka Hosera. Nasz duchowny nie będzie sprawdzał wiarygodności objawień. Ma jedynie przyjrzeć się funkcjonowaniu miejscowego życia duchownego. Podejrzewam też, że ma pomyśleć i zaplanować, co będzie z Medziugorie, gdy Watykan zaprzeczy objawieniom maryjnym.

Bardzo mnie zastanawia, jeżeli objawień w Medziugorie nie było, co w takim razie widziała szóstka dzieciaków?

0 komentarze: