- Brak komentarzy

Bośnia - obowiązek meldunkowy (BiH)


Wróciłem przed chwilką z Bośni. Kilka dni siedziałem u znajomego w Banja Luce. Kolega, miejscowy u którego mieszkałem, ostrzegał mnie, żeby załatwić meldunek.
- Koleżankę poprosili na granicy o meldunek, nie miała go i musiała zapłacić kilkaset euro - mówił Vuk.
Nie wiem, czy rzeczywiście tyle wynosi kara za brak meldunku, ale nie ma co ryzykować straty pieniędzy, czasu i robić sobie stres. Lepiej ten meldunek załatwić.
W hotelach i apartamentach obowiązek meldunkowy spada na właściciela. Gdy nocujesz u miejscowego znajomego - to on on powinien cię zameldować. Gdy śpisz na dziko pod namiotem - sam musisz się udać na posterunek policji. Czas na spełnienie obowiązku - 48h. Przepis jest na granicy lekceważony, ale czasami, czasami, jak pogranicznikowi się znudzi albo coś przypomni ...
Poszliśmy więc z Vukiem do specjalnej jednostki zajmującej się legalizacją pobytu. Po serbsku meldunek to PRIJAVA BORAVKA, czyli dosłownie meldunek pobytu. Urzędnik w okienku prosi o paszport i dokumenty właściciela, chwilka moment i na komputerze drukuje potrzebny nam świstek, czyli BIJELI KARTON (link do strony MSZ). 
Obowiązek meldunkowy obowiązuje jeszcze w Serbii i Czarnogórze.

AKTUALIZACJA (22.05.2017) !!!
Od 13 maja 2017 zmieniły się przepisy. Dotychczas darmowy meldunek u osoby prywatnej kosztuje teraz 10 marek. Hotele płacą ryczałt, który wzrósł z 5 do 50 marek. Można się spodziewać wzrostu cen noclegów?

0 komentarze: