- Brak komentarzy

Sijač smrti - siewca śmierci, czyli grób żołnierza (BiH)


W 2007 roku jechałem tą drogą w strugach deszczu i z zapadającym zmrokiem z prawej strony samochodu. Na ułamek sekundy mignęła mi sylwetka żołnierza na cmentarzu. Pomnik - nie miałem wątpliwości. Wtedy wydawało mi się, że w ręku trzymał pepeszę. W tym roku sprawdziłem - to nie sowiecki produkt sowieckich fabryk zbrojeniowych. To "sijač smrti", czyli siewca śmierci, jak potocznie nazywano jugosłowiańską Zastawę M84 (LINK).


Cmentarz leży przy drodze M17 z Šamca nad Sawą przy granicy bośniacko-chorwackiej do Doboju, 14 km na zachód od Modričy. Teraz znowu pogoda nie pozwoliła mi się dłużej przyjrzeć nekropolii. Temperatura przekraczała 35 stopni. Wieczorem byłem jeszcze w Polsce, spałem trzy godziny na parkingu na węgierskiej autostradzie, nie zdążyłem jeszcze dostosować odzieży do zmiany klimatu. Bałkany są gorące. Długie spodnie dodatkowo podgrzewały całe ciało, zdążyłem poczytać napisy na kilku nagrobkach, zrobić kilka zdjęć i zadumać się na pięć sekund.


W grobie spoczywa 25-letni Marko Žarić, członek antydywersyjnego oddziału "Vučijački orlovi", czyli Orłów z Vučijača.


Człowiek zginął w 1994 roku, podczas wojny domowej w Bośni. Należał do VRS, czy Wojska Republiki Serbskiej. Napis na epitafium głosi, że "Ja sam svoju krv prolio, dušmani mi po njoj gaze, tijelo moje ovde leži, orlovi ga vječno paze", czyli w swobodnym tłumaczeniu: Przelałem swoją krew, przeciwnicy po niej chodzą, ciało moje tutaj leży, a orły go wiecznie będą strzec.


Zastawa M84 produkowana była w Kragujevacu na licencji rosyjskiego PKM. Kaliber broni wynosi 7,62 mm. Ponury przydomek karabin nosi od szybkostrzelności. Pluje ogniem z prędkością 800 naboi na minute, a ich celny zasięg wynosi kilometr.
Film o M84 - LINK.


0 komentarze: