- Brak komentarzy

Saša Pavlović - mistrzowska solówka na trąbce (SRB)


Serbia to trąbki, Bałkany to orkiestry trębaczy. Nie mogło ich zabraknąć w mojej książce "Burek na śniadanie". 


W Pirocie, w południowo-wschodniej Serbii, istnieje zespół Pirotske Trubaci Saše Pavlovica. Nawiązałem przez fejsa z nimi kontakt. Przez kilka dni obserwowałem ich grę, ćwiczenia, codzienne życie. Spostrzeżenia zawarłem w mojej książce. 
Zespół ma na swoim koncie kilka sukcesów na festiwalu w Guczy - nagroda za najlepiej odegrane kolo, nagroda za najlepszy bas. Trzon zespołu tworzy kuzynostwo Pavlovićów - Mario jest drugą trąbką i liderem grupy i zarazem menedżerem. Pierwszą trąbkę trzyma Saša Pavlović. Chłopak nie ma jeszcze trzydziestki, ale z trąbką robi takie rzeczy, że aż się w duszy coś wywraca podczas słuchania jego wykonań. Wirtuoz i jazzman - oba te określenia pasują do Sašy.
Widzę przed nim i zespołem świetlaną przyszłość - czyli konkretnie jedną rzecz, po której jest już tylko koniec świata - zdobycie Zlatej Truby. Nic lepszego nie może już trębacza spotkać w życiu. Ale do tego chyba jeszcze długa droga. Zespoł z Pirotu gra świetnie, ale chłopaki robią jeden błąd: perfekcyjnie wykonują utwory w starym, serbskim stylu. A jury w Guczy szuka świeżych interpretacji. A do nich trzeba po prostu dojrzeć.




Na filmiku można zobaczyć zespół podczas ćwiczeń w świetlicy w Poljskej Rzanie pod Pirotem. Orkiestra gra kawałek Sabana Bajramovica "Pitao sam malog puza".

0 komentarze: